﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Więcej młodych w gromadzkich radach!"> 
<author_1=""> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-11-12"> 
<month="11"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Niewiele już dni pozostało do zakończenia przeprowadzanych w całym kraju przedwyborczych zebrań gromadzkich, na których wysuwani są kandydaci wsi do gromadzkich rad narodowych. W tym ostatnim etapie zebrań powinniśmy zapewnić jeszcze większy, jeszcze aktywniejszy udział zetempowców i całej młodzieży, postarać się, aby liczniej niż dotąd wysuwano młodych kandydatów do rad, lepiej ich popularyzowano wśród całej ludności gromady. Chłopcy i dziewczęta ze wsi na ogół żywo interesują się zebraniami gromadzkimi. Rozumieją oni dobrze zależność dobrej pracy przyszłych gromadzkich rad od tego jakich kandydatów wieś wysunie i jakie im przedstawi zalecenia, m. in. i w dziedzinie rozwoju tak bardzo bliskiej młodzieży pracy kulturalnej i sportowej. Dlatego na zebraniach wypowiadają się na temat poszczególnych kandydatów, oceniając Ich postawę w pracy zawodowej i społecznej, przydatność do pracy w radzie. Np. w gromadzie Zagórze (pow. chrzanowski) zetempowcy wysunęli dwóch aktywnych członków organizacji. W wielu gromadach młodzież ostro występuje przeciw kułackim próbom wysunięcia do rad „swoich ludzi”. W gromadzie Łysaków (pow. Jędrzejowski) udaremniono np. wysuniecie kandydata — kułackiego „kuma” i pijaka. Nie wszędzie jednak udział młodzieży w zebraniach jest zadowalający. W niektórych województwach, jak np. zielonogórskim i koszalińskim, w zebraniach brała przeciętnie udział połowa, albo czasem i mniejsza jeszcze część młodzieży. Nie do wszystkich też zebrań zetempowcy przygotowali się należycie, nie jednokrotnie nie potrafili śmiało przedstawić zebranym spraw dotyczących młodzieży. Szczególnie więc w tych województwach czy powiatach, w których zaznaczyły się pewne przejawy bierności wśród części młodzieży — ożywić się musi praca naszej organizacji Powinniśmy wyjaśniać całej młodzieży doniosłe ogólnonarodowe znaczenie wyborów do rad narodowych, porwać ją do czynnego udziału w przygotowaniach do wyborów, Zdarza się, że na zebraniach gromadzkich starsi ludzie stwierdzają, że Ich zdaniem młody „nic w radzie nie zrobi”. Np. w grom. Ochle (pow. łaski) jeden ze starszych gospodarzy przeciwstawił się kandydaturze przedstawiciela młodzieży, przekonując, że wybierać trzeba tylko starszych ludzi. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
